Pan Pomorski

From Wikisource
Jump to navigation Jump to search
<<< Dane tekstu >>>
Autor Jan Lechoń
Tytuł Pan Pomorski
Pochodzenie Rzeczpospolita Babińska, cykl Królewsko-Polski Kabaret
Data wydania 1922
Wydawnictwo Towarzystwo Wydawnicze „Ignis“
Drukarz Straszewiczowie
Miejsce wyd. Warszawa, Lwów, Poznań, Toruń
Źródło Skany na Wikisource
Inne Cały cykl
Cały zbiór
Indeks stron

[ 27 ]PAN POMORSKI



Gdyby nam niepodległość był Moskal darował,
Któżby pierwsze urzędy w tej Polsce zajmował?
Któżby był jak ta kura, co siadłszy na grzędę,
Powiada: „Ja chcę wyżej i na łbie ci siędę“,
I któżby był najlepszym Słowianinem-bratem,
Co dmie się przed pokłonem a kłania przed batem?
Ma ponoć pan Pomorski swe cnoty rolnicze,
Lecz takich ja oraczów ojczyźnie nie życzę
I myślę, że z tej gleby o wczesnej nam wiośnie
Nie zboże, chleb dające, lecz kąkol wyrośnie.
Choć glebę trza nawozić, lecz z Polską rzecz inna.
Bez mierzwy sama przez się obrodzić powinna,
I każdy gospodarkę zobaczy w tem marną,
Gdy rolnik dba o nawóz, a nie dba o ziarno.
Mój Boże! Gdybyż każdy, co myśli o sobie,
Że służy ku ojczyzny specjalnej ozdobie,
Że sam mu Napoleon z Bismarkiem wraz wzięty
Dostaje conajwyżej w połowie do pięty —
Każdemu gdyby z takich oddawać mospanów
Fotele senatorów, buławy hetmanów!...
A zresztą... pan Pomorski nie mylił się całkiem:
Kiep żołnierz, co nie myśli, by zostać... marszałkiem.
Paskiewicz Erywanskij Erywań zdobywał,
Od bitew Zabajkalskim się Dybicz nazywał,
Pan, panie Mikułowski, powiedzieć nie może,
Że stałeś się Pomorskim, zdobywszy... Pomorze.

[ 28 ]

Niedawne to są dzieje, gdy z dobrym wynikiem
Opiekę roztaczałeś nad ruskim językiem,
Z Gogola była mądrość, z Puszkina zaś cnota;
Dziś brzydka jest Tatjana, a piękna — Dorota.
To zresztą osobiste. Lecz kryją swe lice,
Łez mają pełne oczy obydwie wszechnice,
Wołając: „Swem przeczuciem pokieruj się bystrem:
Siej, gadaj, tańcuj, pływaj, lecz nie bądź ministrem.
Pan wiesz to z agronomji: „Gdy chwastów za wiele,
Ogrodnik rad czy nierad, choć westchnie — wypiele“.





Jest rzeczą drugorzędną, kiedy powstał wiersz powyższy, skoro pan Józef Mikułowski-Pomorski raz po raz był to dyrektorem departamentu, to znowu ministrem, to wreszcie wicemarszałkiem wszystkich pod rząd tymczasowych rad stanu. Ta nadludzka wszechstronność pana Pomorskiego, sprawiająca, że przerzucał się z bajeczną lekkością od wyznań religijnych do dóbr koronnych, od oświecenia publicznego do spraw wewnętrznych, czyni tego nowoczesnego Figara postacią nieledwie dla królewsko-polskiego kabaretu symboliczną. I tak jak w tradycji komedji dell’arte pozostaną na wieki typy pedanta, czy tyrana albo subretki, „Pomorski“ będzie tradycyjną komedjową postacią w Polsce, wcieleniem politycznego wszędobylstwa i czapkowania „z głupia frant“ wszystkim kolejno okupacjom.




Info icon 001.svg#licence info


Public domain
This work is in the public domain in the United States because it was first published outside the United States prior to January 1, 1925. Other jurisdictions have other rules. Also note that this work may not be in the public domain in the 9th Circuit if it was published after July 1, 1909, unless the author is known to have died in 1949 or earlier (more than 70 years ago).[1]

This work might not be in the public domain outside the United States and should not be transferred to a Wikisource language subdomain that excludes pre-1925 works copyrighted at home.


Ten utwór został pierwszy raz opublikowany przed dniem 1 stycznia 1925 r., i z tego względu w Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej znajduje się w domenie publicznej. Utwór ten nadal może być objęty autorskimi prawami majątkowymi w innych państwach, i dlatego nie zaleca się przenoszenia go do innych projektów językowych.

PD-US-1923-abroad/PL Public domain in the United States but not in its source countries false false