Page:PL Słownik geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich. T. 1.djvu/325

From Wikisource
Jump to navigation Jump to search
This page has not been proofread.


sterunku, bo też ta okolica i wtedy jeszcze nie rozciągała się na górze wzdłuż rz. Horocho- przestawała cierpieć krzywdę najazdu od za- watki, gd:r,ie dzi las Kowalicha, ku polowym nadto wkorzenionych tu tatarów. Zreszt& sta- Skibińcom. Opowiadajq starzy ludzie miejsco- ry Trębicki zszedł w krótce z tego wiata, wi, że tu miało być 12 cerkwi (?) i dwa mo- możc złożył głowę na szabli tatarskiej, córkę nastery; jeden z nich stał na okrągłej górze, jcdy n <1t zostawiwsr.y. Jakoz widzimy, ze w r. gdzie dziś Skibińce, drugi w lesie Kowalisze. 1598 r. jest juz dziedzicem tych pustych Ul'O- Dziś jeszcze na posadzie dawnej B. wyglądają czysk Janusz ks. Zbaraski, wojewoda bracław- z ziemi kawałki dębowe podwalin, rozbitki ski. Sprzedał mu je Stanisław Trębicki, stryj cegły, usypiska szkła, czcrepy pieców daw- i opiekun małoletniej córki brata. lIarcyana, nych garncarskich, żelaztwa, rumowiska 10- a która po dojściu lat, będ<1tc już powtórnym chów. W wałach za zamkowych znajdywano ślubcm za Stanisławem Czudowskilll. przcdaż podróżne piece tatarów, w których proso swojo tychże dóbr pustych w 1619 r. zatwierdziła, warzyli. Ale nadszedł wkrótce łaIlcuch klęsk ale już synom Janusza t. j. h. Krzysztofowi i wojen przez B. Chmielnickiego zażegniętych. i Jerzemu Zbarazkim. Ks. Zbarazcy te nowo- B. wraz z całym krajem miała doznać srogiego nabyte dobra przyłączyli do dÓbr swoich ogro- losu. Widać jeduak ze rok 1651 przyniósł mnych, żywotowskich, pohrebyskich, przyłu- jakby chwilę uciszenia. Jakoz korzystaj&c z te- ckich, jakie w tych stronach dziedziczyli po go, synowie ks. Janusza vViśniowieckiego, matce z domu ks. Czetwertyrlskiej. Borszcza- Dymitr Jerzy i Krzysztof Konstanty, tegoż jówka wszakże, której tu dzieje opowiedzieć roku d. 10 grudnia w Niemirowie uczynili mię- mamy, nie istniała jeszcze wtedy, ile że w do- dzy sobą dział dóbr ukraiilskich, spadłych po kumentach dopiero pod r. 1643 pierwsza o niej ojcu, do którego (działu) jak się wyrazili "za zachodzi wzmianka, a więc już w czasach gdy rebellią kozacką i inkursyami nieprzyjaciela tc dobra po zejściu bezpotomnem Krzysztofa Krzyża św. (tatar) dotąd przyjść nie mogli." i Jerzego Zbarazkich (1627 - 1631) drogą Na scltedę ks. Krzysztofa Konstantego przy- spadku przeszły w dziedzictwo ks. Janusz, padła w liczbie wielu innych dóbr ukr. i B. Wiśniowieckiego, koniuszego kor. i starosty Ale wojny nie ustawały i kraj się zasiał zwali- krzemienieckiego. Owoż, bardzo być może, ze skami. I B. uległa tejże kolei, została spusto- B. dopiero około tego czasu albo z przeniesie- szoną, zniszczoną w ciągu tych wojen, tak da- nia Wołodymirki tuż obok leżącej powstała, lece, ze jeszcze w 1718 r. zastawnik tych dóbr albo li tez z przesiedlenia się do niej wycho- skarżył się na dziedzica ich "że smnmie 10000 dźców wołyńskich ze wsi ks. vViśniowieckich złp. jalq pożyczył, dobra te nie korespondują, Borszczów ki w pow. krzemienieckim położo- albowiem są puste i pokrzywami zarosłe." noj; sk<1td może od tojże wsi wołyńskiej i swoje Jednakże po kilkudziesięcioletnim odmęcie le- otr:r,ymała nazwisko. Wiadomo, że koloniza- psze mtreszcie dla tych stron zaświtały czasy. cya ówczesnej Ukrainy uskuteczniała się prze- Pokój wrócił. Dobra B. zostały na nowo za- ważnie lud. cm napływowym, zbywającym siedlone, urządzone, zagospodarowane. W r. II Wołynia. Cellaryusz, piszący około 1659 r., 1743 :Michał Serwacy ks. Wiśniowiecki, he- wspomina już o B. jako o miejscu ufortyfi.ko- tman w. ks. lit., syn wyżej położonego ks. Krzy- wanem. Wiśniowieccy więc musieli wznieć sztofa Konstantego, dzicdzic B.. umarł, i cała tutejszy zamek. Dziś jeszcze wały kwadrato- jego kolosalna fortuna przeszła po kądzieli na wc tego zamku, śmiało wzniesione, dają się po- ks. Ogińskich i Zamojskich, albowiem dwie dziwiać. Od południa spadzistość góry nie- tylko córki zostawił, jednę Annę za ks. Ogiń- zmierna, do Rosi; od północy plac przed wa- skim Józefem, wojewodą trockim, i drugą El- łam i do wycieczek. Według ustnej, utrzymu- zbietę za :Michałem Zamoyskim, wojewodą smo- jącej Hię, niezagubionej jeszcze tradycyi, nad leńskim. 1750 r. d. 26 marca w Wiśniowcu głębokimni fosami, idąccmi od Horochowatki do spadkobiercy dóbr po ks. Wiśniowieckich, jako Rosi a które w potrzebie zalewano wodą, za- to: Ogińscy, Platerowie, Przeździeccy, Brzo- wieszony był most na łańcucach, obrona ludzi stowscy i Iniszchowic uczynili dział pomiędzy i milicyi pańskiej od napaści. vVały te zda- sobą, mocą którego na Adama Brzostowskiego wały Hię być nie do wzięcia, najeżone ostro- generała infanteryi w. ks. lit., starostę dau- kołem z warowną bramh dokoła wodami obla- gowskiego i przyłajskiego, ożenionego z Go- ne. W pośrodku tych wałów stał zaś zamek; nowefą, z ks. Ogińskich, przypadł klucz bor- była to budowla podłużna, drewniana, niepię- szczajowiecki. Ale niedługo potem ciż Br:r,o- trowa, oknami patrząca na wszystkie strony, stowscy w 1757 r. przedali B. Antoniemu obrócona na wschód do miasta. Na wałach Orzeszce, marszałkowi powiatu piilskiego, któ- były dwa rondele. B. wszakZe inną wtedy rego córka Zuzanna, wyszedłszy za Zacharyasza miała posadę aniżeli dzi (w miejscu dzisiej- Hańskiego, łowczego nadw. generała adjut.1uta szego miasteczka znajdował się tylko dawny buławy kor., wniosła te dobra w dom Hańskich, zamek i przedmieście), dawna zaś jej posada którzy pierwotnie pochodzili z zicmi chełm-