Page:PL Słownik geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich. T. 1.djvu/320

From Wikisource
Jump to navigation Jump to search
This page has not been proofread.


przy tem miasteczku zameczek, palami osta... spwszające "lądem i wodą;" widziała je idące willny; hakownic żelaznych N. 3, czwarta spi- tam hl "dzikim polom," gdzie się bunt zajął, l.owa". Co do dziejów tcgo miejsca godncm wzniecony ręką Chmielnickiego; widziała je jest wspomnienia, iż przez B. przechodził głó- tez rychło i w odwrocie ztamtąd. 'Wiadomo, wny szlak wojskowy, którym przeciągały za- że tą razą wojskom koronnym zwycięstwo nie zwyczaj zastępy polskie w wyprawach przcciw dopisało; owszem pamiętny je spotkał pogrom kozakom. Szlak tcn dotykał Dniepru i za- pod Zółtemi wodami i Korsuniem. Owóz gdy cząwszy od Moszcn na Ozel'kasy i B. biegł następnie cały kraj chwycił za oręż, to i ko- w kierunku tejże rzeki. Droga ta dla wojska, zacy borowiccy, przyłączywszy się do krwa- ktore nią przechodziło, miała korzystne strate- wego ruchu, utworzyli z siebie sotnię, należ,cą giczne znaczenie, bo raz, że z powodu blizkoŚCl do pułku czehryńskiego. 'V 1649 r. pod Zbo- Dniepru łatwy był <,!.owóz żywności a powtóre, rowem dowodził tą sotni: niejaki Iwan 1)1'0- że okolica, prl':ez któh przebicgała, nie tworzy- skurnenko. Ale w kOllC11 i B. miała paŚĆ ofia- ła żadnych zamykających ją punktów, chyba rą tejżc samej srogieJ, niszczącej, długoletniej 11 samej jej kończyny, w przeprawie przez Ta- wojny. W 1677 r. Jerzy Chmielnicki (syn śminę. Jakoz widzimy, że w 1625 r., gdy się Bohdana), wtargnąwszy wraz z Turkami i Ta- bunty wszczęły na Zaporozu, hetman Mikołaj tarami do rodzinnej ziemi, zaczął okropną woj- l'otocki z wojskiem kor. nie inn: tylko tą przc- nę. B. i inne przyległe miasteczka. zostały ciągał drogą. Wyprawa ta wszakże, jak wia- przez tatarów wycięte i spalone ze szczętem. domo, zakończona krwaweIn starciem u Kuru- Taki był koniec mieściny kozackiej. Długic- kowa czyli Niedzwiedzich łóz, nie położyła go potrzeba było czasu, aby po zniszczeniu ta- kOllca niepokojom kozackim i 1636 r. znów się kowem B. znowu została zasiedloną i zabudo- na nową zaniosło wojną. Ale tym razem w sa- waną. Owszem w czas:e tego spustoszQnia mej B. kozacy swe buntownicze gniazdo zało- jej i bezludzia obszar cały jej gruntów został żyli, zabijając podejrzanych sobie Sawę Kono- wcielony do starostwa czehryńskiego, o co nowicza i Teodora Onuszkowicza a na ich miej- nieustanne zachodziły zazalenia ze strJny sta- sce za starszego swego Pawluka obierając. Na- rostów czerkaskich. Ale nareszcie, chociaż przeciw nadciągającym pułkom polskim kozacy późno bardzo, B. znowu sie odbudowała, tylko także Biły swoje zgromadzili i pod Iosznami nie na tem, co wprzódy, miejscu. Rewizya i Kumejkami zniesieni przcz Potockiego. cofnęli z 1765 r. starostwa czehryńskiego, do któl'eg'o się w rozsypce do B., gdzie się w obronnem za- B. należała, wylicza w tem miasteczku chałup meczku I':amknęli. Potocki w>;zakże "obegnał 109, libertowanych 3, słobodziaków 4, wołów ich dokoła, nawet wodę odjął". Pomimo to do orania par 90. Lustracya z 1789 r., zowiąc oblężeni dawali dzielny odpór, ale w końcu, nie B. wsią, wylicza w niej 107 dymów. B. leży mając dostatecznego zapasu żywności, poddać o 22 w. od Czehrynia, ma dziś 3000 mk., cer- SIę musieli. Nazajutrz tez d. 12 grudnia wy- ki ew prawosł. i szkółkę. Zarząd gminny w B., dali hetmana swego Pawluka, Tomi1enka i in- policyjny w Czehryniu. Do B. należy 4861 nych, i prawie na tem samem miejscu, po- dzies. ziemi. Bliskość granicy z Zaporożem była wiada Okolski, gdzie niedawno jeszcze przed- powodem, że w lasach B. wylęgali się hajda- tem Sawę hetmana z drugiemi Pawluk macy. W 1730 r. rozbijał tu ze swoją bandą kazał był rozstrzelać. Następnie uderzono niejaki Niedźwiedź, na którego w B. napadł "na koło kozackie," na które sam hetman Po- w pogoni regimentarz partyi ukraińskiej Ma- tocki nie przybył ale wysłał w imieniu swojem li{lski, rozgromił; jednakże herszt ten, chociaż Adama Kisiela, który, odebrawszy od kozaków ranny od pułkownika Sawy, uciekł samoszóst. buławę i chorągiew, naznaczył im z ramienia (Arch. J. Z. R. o hajdamakach str. 229). "V r. hetmańskiego, starszego, pułkownika, assaułę, 1751 rozbijał w tutejszej okolicy sławny zbój sędziów i pisarza. Ale w owem "kole" znaj- Mamaj. Grunta otaczające B. z powodu prze- dował się był wtedy Bohdan Chmielnicki, któ- nośnych piasków są niewdzięcznej mieszkallCY l'y w lat kilkanaście potem, w braterskiej spół- po większej części trudnią się rybołówstwem ce z Tatarami, miał rozpocząć walkę, która i zarabiają zboże, wychodząc żąć na snopy do przez długie lata kraj cały nękała wojną srogą, przyległych urodzajnych wiosek. Warto wse- krwawą, toczącą się na ogromnej przestrzeni, bo lako zauwazyć, ze wspomnione przetwory pIa- od Dniepru po Dniestr, Horyń i Styl', a nawet sku, podobnego z pozoru do spotykanych na Li- po Bug i Wisłę. Ił. tez w samem początku twie albo na Mazowszu, nie są jednak pozba- tej wojny (1648 w maju) ujrzała znów woj- wione siły rodzajnej. Bywah na nich prze- ska koronne tego co i dawniej hetm. Mik. Po- wyborne basztany (łany kawonów i melonów); tockiego, ciągnące jak zazwyczaj znanym zda- udaje się w lata nieco dżdżyste żyto a na dłu- wna przetartym od poprzednich zwycięstw go- goletnich przełogach w nizkiej pozycyi najpię- cińcem swoim wojskowym, ale tym razem, ja- kniejszc prosa i lny. Cała ta, że tak jl Ba- ko ku waż1;liejszej skierowane "imprezie, u po- zwiemy, tiahara czehryńska, najeżona jest sze-