Page:PL Słownik geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich. T. 1.djvu/176

From Wikisource
Jump to navigation Jump to search
This page has not been proofread.


jąc one i do stanu miast u.oprowadzić usiłując, 1710 Tański. Po ustaniu buntów horodowi wtedy i B. tychże prerogatyw dostąpiła; jakoz kozacy B. zostawali poo zwierzchnictwem i lw- w skutek tego Franc. Branicki hetman w kor. mendą starostów i podstar08cich. W 1750 r. dziedzic Białocerkwi d. 14 marca 1792 roku wytoczyła się dość drazliwa sprawa między w War8zawie wydał zalecenie do rządców dóbr Stan. Winc. J abłonowskim, starQstą B., a regi- swoich, aby nie przeszkadzali i nie wzbraniali mentarzem party i ukrail-łskiej Antonim de Ossa mieszczaństwu B. wolnej elekcyi członków do Ozgą. Ozga zażądał od starosty kozaków ho- magistratu. Nadmienili8my wyzej, ze już w r. rodowych w pomoe wojsku, któremu dowodził 161G w m. B. było więcej kozackich domów, w wyprawie przeciwko hajdamakom. Staro- ktÓrzy niecheą być pod posłuszeństwem, ani- sta nie dał kozaków. Sprawa ta doszła do króla. zeli mieszlzailskich posłusznych. Królowie pol- który przez mandat pociągnął starostę do od- 8CY chcieli podźwignąć, zaludnić wschodnie pu- powiedzialności do sądu nadwornego a8esor- Btkowia nadgraniczue pailstw swoich przez skiego. .rabłonowski się złożył tem, że to nie lokowanie na wzór 7.achodni miast, z nada- są horodowi ale jego kozacy nadworni, któ- niom tymże szerokiego zakresu; dla tego to rych trzyma li tylko dla bC7.piee7.eństwa mia- obdarzali je tak zwanem prawem magdebur- sta i stra:l.Y pr7.Y fortecy, którą własnym ko- skiem, ])ełną sypali im garści[ przywileje sztem i sumptem reparuje.- Brak :l.ywiołu ku- i wolności; tymczasem przez zbieg okoliczności I pieckiego , przemysłowego, handlowego na najznpełuiej miejscowych, wszystkie te po- Ukrainie był powodem wb8nie, ze zydzi wczc- rządki br,tne z Za<;hodll na dzikiem pograniczu 8nie zaczęli zagnie;i;dzać się po miasteczkach przesze:.epić się nie dawały; micszkailCY tutcj- nkraińskich. V B. atoli dopiero w 1721 r. szych miast czy li osad szlakowych, nic do ku- pierwszą o nieh wzmiankę napotykamy. V 1768 pieekieh lub n:emieślniczych brali się korpora- roku, według lnstracyi, żydów osiadłych w m. cyj, ale do 01'<;:1.<1, który starczył im tu za WS7.y- .B. było 223.-Zamek B, w7.niesiony około stko, nawet za chleb powszedni. Toż i staro- 1550 r. przez ks. Proilskiego wojewodę kijow- stwa tutejsze, w myśli dawania odporu napa- skiego, jako zapora warowna przeciwko nalm- dającym eodziennie prawie Tatarom, urządzone 8ciom Tatarów, w 1570 r. zupełnie był zni- były na kształt wielkich ekonomij wojennyeh; szczał i potrzebował opatrzenia i naprawy. wcześnie tez z własnych miejscowych zywio- "Ten zamek, mówi inwentarz zamków .JKr.M. łów (przeważnie z mieszczan straż w polu na teg'oz roku, ma w sobie 4 bas7.ty, g'l'odzieil 158, szlakaeh odbywających) wytworzyły lud orę- wszystkie baszty i horodnie nienakryte, po- ŻllY, który z czasem, słabo nadzorowany i pod- gniłe i opadłe, źe się niczemu niegodzą. Strzel- porządkowany, wyrodził się w tak zwanych ba zamkowa: dział 2, jednego koniec upadł "kozaków" cli jak ówczesne lustracyę na- a drugie bardzo słabe, działo jedno bez łoża, zywają ich "nieposłusznyeh." Jeszcze w 15'72 hakownie 41, nie wszystkie naprawne. arka- roku Zygmunt AUgUBt wyznaczył był rezy- buzów 18, nie wszystkie tez naprawne". Stan dencyą w Białejcerkwi dla szlachcica Jana Ba- więc obronny zamku był godzien politowania dowskiego, któryby sądził sprawy kozaków i dla tego to ksiązę Wasyl Konst. Ostrogski przybywających z Niżu do królewskich miast, przestrzegał na sejmie stany Rzplitej, że zamek z któremi juz ich wtedy pewna solidarność ten tak zniszczał, że w razie napadu nieprzy- wiązała, pochodząca bądź z jednej i tej samej jacieIskiego nie mógł się obronić. Przestroga rodowości, bądż ze wspólności jednego i tego czy napomnieme nie poszły w las, jak widać, samego rodzaju zycia. Urząd zamkowy nie bo w 1594, kiedy Erich Lassota von Steblau, miał się wtrącać w sądy teg'o rezydenta kró- wysłannik cesarza Rudolfa II do kozaków, lewkiego. Z czasem mieBzczanie "chodzący przejeżdzał przez B., zastał już ten zamek w kozaki a nieposłuszni" w temże mieście tak odnowionym. Lustracya z 1622 r. nie skarzy dalece wzrośli w liczbę, że około 1637 r., jak się na złe opatrzenie zamku. V 1664 r. atoli, mówi Okolski, była tu juz ich siedziba (prima g'dy pomimo zawartej uprzednio jeszcze z ko- sedes), którzy wybijając się z posłuszeństwa, zakami ugody hadziackiej, Ukraina wichrzyć od lada wiatru chwiejąc się w wierności nie przestawała, Stefan Czarniecki wojewoda w końcu wyradzali się na żywioł swawolny; ruski, aby na WJdzy utrzymać buntujących jakoz w 1648 r. wszyscy oni stanęli po stro- się kozaków, porozmieszczał w zameczkach nie buntu. B. Chmielnicki utworzył z nich ukraiilskich garnizony polskie, i zamek biało- pułk tak zwa'.y białocerkiewski, który w 1649 cerkiewski odbudował na nowo, używszy do roku pod Zborowem był najliczniejszym, najpo- tego najbieg]ejszych w sztuce fortyfikacyjnej, tęzniejszym. Oto jest spis pułkowników bia- pod nadzorem Jana Sapiehy pisarza pol. kor. locerkiewskich: 1648 Ryra; 1649 Hryhory Odtąd zamek B., przeistoczony na fortecę, nosi Jlromyk; 1664-5 Tarasenko (ten był wier- już to ostatnie miano, a jak wieje ją wazono, nym Rzplite.i); 1666 Jan Krawczenko; 1671 8wiadczy denominacya, jaką jej statecznie Iwan Butenkoj 1703 Korowka, Makijowskij waktach pub1icznych dawano: "propug-naculum