Page:Lechoń Rzeczpospolita Babińska.djvu/36

From Wikisource
Jump to navigation Jump to search
This page has been proofread.


GŁOS SZLACHECKI O ELEKCJI



Tron Jagiellonów jest dzisiaj do wzięcia,
Choć dzwon nie bije z katedry krakowskiej —
Może już śmiało Wojciech Rostworowski
Do Europy pojechać po księcia.

Wieda czy Żyda Erzbischof Kakowski
Ostatnim w Polsce olejem namaści:
Cześć Ci i chwała, Steczkowski! To Waści
Jest dyplomacji rezultat łotrowski.

Piastowski szczerbiec niemieckie nam xiąże
Do swego boku przypasze w katedrze,
Przed tron krzyżacka hołota się wedrze —
Co oni zwiążą, i Bóg nie rozwiąże.

Że ktoś tam kiedyś był sobie poczciwcem,
Grzmot go okrzyków w Warszawie przywita;
Chociaż nas Niemiec o zdanie nie pyta,
...Takiego pana nie wpuściłbym... żywcem.

I chociaż tylko Studnicki w tem cel ma,
Prinz August Wilhelm też myśli o tronie —
Jużeśmy mieli Augustów w koronie,
Więc drwię z Augusta, lecz nie chcę... Wilhelma.

Bo wszędzie widzę podstępy zdradzieckie
I bułgarskiegobym przeklął Cyryla —
Ojczyzno moja! Ostatnia to chwila:
Wpierw Cyryl, potem Metody... niemieckie.


— 34 —