Page:O kobiecie i o miłości.djvu/49

From Wikisource
Jump to navigation Jump to search
This page has been proofread.


DENIS DIDEROT.

 Myśleć rozumnie, jeśli to możliwe; rzecz rzadka wśród mężczyzn, a jeszcze rzadsza wśród kobiet.


 Lubię ładne ciało; lecz czego nadto, tego nadto, a ruch jest tak bardzo istotą materyi. I tem jest ona złośliwsza, zarozumialsza i głupsza, niż gęś. I tem chce być dowcipna. I tem trzeba ją przekonywać, że się wierzy, iż ma dowcipu więcej, niż ktokolwiek. I tem nie wie to o niczem i chce rozstrzygać. I tem trzeba oklaskiwać jej zdania rękami i nogami, skakać z radości i mdleć z podziwu. „Jakież to piękne, wytworne, dobrze powiedziane, subtelnie spostrzeżone, osobliwie odczute! Skądże to kobietom przychodzi? Bez studyów, mocą samego instynktu, z darów przyrodzonych! To graniczy z cudem! I niechże nam potem powiedzą, że doświadczenie, nauka, rozmyślania, wychowanie cośkolwiek znaczą!...“