Page:O kobiecie i o miłości.djvu/48

From Wikisource
Jump to navigation Jump to search
This page has not been proofread.


wcale. Kiedy kobieta podoba mi się i czyni mnie szczęśliwym, oddaję się uczuciom, które we mnie budzi, zastrzegając sobie, że nie dam się oszukać, jeśli mi odpowiadać nie będzie. Wyobraźnia służy mi za tapicera, którego posyłam, żeby umeblował apartament, jeśli widzę, że mi będzie w nim dobrze; jeżeli jest inaczej, nie daję żadnych poleceń i nie ponoszę żadnych kosztów.“


 Kto nie znał wielu dziewczyn, nie zna kobiet, mówił mi poważnie pewien pan, wielki wielbiciel swojej, która go oszukiwała.


 Kobieta brzydka, a zarazem despotyczna i zalotna, jest jak ubogi, który wskazuje, żeby mu dano jałmużnę.


 Pan.... mawiał: To tylko w kobietach jest dobre, co w nich jest najlepsze.


 Pan.... mówił mi: Znalem kobiety wszystkich narodowości; Włoszka wtedy dopiero wierzy, że się ją kocha, kiedy kochanek jest zdolny popełnić dla niej zbrodnię; Angielka, kiedy jest zdolny dla niej do szaleństwa; Francuzka, kiedy gotów popełnić głupstwo.