Page:Lechoń Rzeczpospolita Babińska.djvu/14

From Wikisource
Jump to navigation Jump to search
This page has been proofread.


Niech chodzą w majestacie, gdy są już — regenci,
Nie z obcych, lecz ze swoich sztandarów łopotem,
A Żydzi niech koronnem nie bawią się złotem,
Ochronkę, gdy jest nowa — Chełmicki niech święci.

Niech premjer nam nie jeździ po rozum do Wiednia,
Niech jeno wszyscy pójdą po rozum do głowy.
Gotowy? Niechaj każdy odpowie: „Gotowy!“
........................
Da Bóg a będzie Polska. I pszenna i przednia.





Pisane wkrótce po uformowaniu się pierwszego polskiego gabinetu ministrów. Potomność może wiedzieć nie będzie, że t. zw. gabinet cywilny Rady Regencyjnej stanowili partnerzy bridge’owi xięcia Zdzisława. P. Leon Goldstand, skarbnik Rady Regencyjnej, omal że się nie stał w ten sposób dygnitarzem koronnym, którym był np. p. Kazimierz Natanson, królewsko polski dyrektor departamentu. Zaledwie tu wspomniane imiona xiędza prałata Chełmickiego i premjera Kucharzewskiego stale będą później powracały na afisz: xiądz Chełmicki, domorosły Richelieu, jest najczęściej głosem z za sceny, p. Jan Kucharzewski to transformista zawsze jednakowo kompromisowy, jednakowo miłe witany przez publiczność i wyzyskiwany przez reżyserję.



— 12 —