Droga w Sezamy

From Wikisource
Jump to navigation Jump to search
<<< Dane tekstu >>>
Autor Kornel Makuszyński
Tytuł Droga w Sezamy
Pochodzenie Połów gwiazd, cykl Wiersze sentymentalne
Data wydania 1908
Wydawnictwo Księgarnia H. Altenberga
Druk Drukarnia „Słowa Polskiego“
Miejsce wyd. Lwów
Źródło Skany na Wikisource
Inne Cały cykl
Cały tomik
Indeks stron
[ 103 ]

DROGA W SEZAMY



Niech się otworzą skarby sezamowe
Na nasze wnijście. Dziś jest twoje święto —
Wybieraj: życia mojego połowę,
Albo te skarby, które tu zamknięto.
Wiem co wybierzesz, masz pomysły zdrowe,
Królewną nigdy nie będziesz zaklętą.
Więc nie namyślaj się zbyt długo w bramie,
Wejdźmy do skarbca. Otwórz się, Sezamie.

Zabieraj wszystko, jest tych skarbów tyle,
Żebym cię całą odlać mógł ze złota,
A potem skrzydła dałbym ci motyle,
Abyś, gdy kwietna chwyci cię tęsknota
W bezruchu złotym stała i bezsile,
jak sęp, gdy w złote sidła się omota.
Potem z złocistej mojej zemsty dumny
Wśród marmurowe dałbym cię kolumny.


[ 104 ]

Przeto w Sezamy ciebie dziś przywiodłem,
Których umarli tylko strzegą stróże:
Rycerze cudnem błyskający godłem,
Nieporuszeni, rzezani w marmurze,
Na koniach, wiecznie z swojem zrośli siodłem.
Rano się w płaszczach białych a w purpurze,
Gdy słońcu wieczór krwią nabiegną oczy,
A czarni cali, gdy ich noc otoczy...

Smok, stróż zielony zdechł i złożon w trumnie...
Westchnij nad smokiem i wejdźmy w Sezamy.
Czekaj... Rycerze ci coś patrzą dumnie,
Więc się pokłońmy rycerzom u bramy.
A teraz chodźmy. Och, przybliż się ku mnie,
Po smoku doły zostały i jamy,
Droga jest wielce podstępna i śliska,
Ludziom cnotliwym wśród smoków siedliska.

Nurzaj się teraz i bierz dziesięciny
Lecz — bez rachunku z wszystkiego, co jest tu.
W tej skrzyni złoto jest, a w tej rubiny,
A w tej się perły sypią bez szelestu.
Och, tej nie tykaj! Z dramatycznej miny
I z broniącego szerokiego gestu
Poznasz te skarby, — (wzrok mieć muszę mglisty),
Tu są najdroższe rzeczy: twoje listy.


[ 105 ]

W tej są Romea słowa i Giuletty,
W tej sny kochanków, co zmarli oboje,
W tej złoty wieniec biednego poety
Co z głodu umarł. W tej są kłamstwa moje,
W tej są prawdziwe łzy jednej kobiety,
W tej są do przysiąg teatralne stroje,
W tej?... Skrzynia cudnie rzezana i złota:
W tej jest fałszywy brylant — twoja cnota.







Info icon 001.svg#licence info


Public domain
This work is in the public domain in the United States because it was first published outside the United States prior to January 1, 1924. Other jurisdictions have other rules. Also note that this work may not be in the public domain in the 9th Circuit if it was published after July 1, 1909, unless the author is known to have died in 1948 or earlier (more than 70 years ago).[1]

This work might not be in the public domain outside the United States and should not be transferred to a Wikisource language subdomain that excludes pre-1924 works copyrighted at home.


Ten utwór został pierwszy raz opublikowany przed dniem 1 stycznia 1924 r., i z tego względu w Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej znajduje się w domenie publicznej. Utwór ten nadal może być objęty autorskimi prawami majątkowymi w innych państwach, i dlatego nie zaleca się przenoszenia go do innych projektów językowych.

PD-US-1923-abroad/PL Public domain in the United States but not in its source countries false false