Cyryl albo niepewność

From Wikisource
Jump to navigation Jump to search
<<< Dane tekstu >>>
Autor Zofia Nałkowska
Tytuł Cyryl albo niepewność
Pochodzenie Charaktery
Data wydania 1922
Wydawnictwo Towarzystwo Wydawnicze »Ignis«
Druk Drukarnia Narodowa w Krakowie
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na Wikisource
Inne Cały zbiór
Indeks stron
[ 53 ]
CYRYL ALBO NIEPEWNOŚĆ. Cyryl jest ukształcony, ma umysł poważny i myśli piękne, ale oczekuje od siebie znacznie więcej. I przeto jest niepewny. Pierś jego rozpiera pragnienie czynu, a powzięcie najsłabszej decyzji obudza w nim cały rój wątpliwości.

Dla oczu czarnych i żywych rumieńców Cyryl uważany jest za pięknego przez kobiety niewybredne. Mówią one, że jest to mężczyzna dobrze zbudowany, gdyż ma szerokie ramiona, kark krótki, jest przytem duży i tęgi. Ubiera się niedbale i razem pretensjonalnie. Jego kamizelka jest zwykle zbyt ciasna i ma poprzeczne fałdy, które w miarę, jak Cyryl pochyla się przy rozmowie, składają się i rozkładają na podobieństwo harmoniki.

Cyryl zawsze mówi o tem, o czem w danej chwili mówić nie należy. Robi to wszelako umyślnie, naprzekór sobie i innym, właśnie [ 54 ]aby nie pomyślano czasami, że na aprobacie czyjejkolwiek mu zależy. Podobnie wobec kobiet jest bezceremonjalny i zuchwały, właśnie aby go nie posądziły o nieśmiałość. Nigdy nie wie, dokąd ponieść go może wówczas wmówiona pewność siebie. Słysząc jednak własne słowa, sam niekiedy cierpnie z przerażenia i niesmaku. Usiłując naprawić swą niezręczność, tłumaczy tym paniom, że jest właściwie poczciwy i tylko ich skryte zepsucie dobywa zeń demoniczne strony jego kresowej natury. Wprędce przecież uczuwa, że nie to należało powiedzieć, napusza się tedy i z wydętemi wargami siedzi milczący, z wiedzą, że wywarł na zebranych najfatalniejsze wrażenie.

Dziewczętom znów, pełnym podziwu dla jego rozumu i nauki, opowiada o swym przyjacielu, który właśnie wprowadził go był do tego domu, że jest człowiekiem lekkomyślnym i zmysłowym i że kocha się we własnej służącej. Później powiada, że robi plotki umyślnie, ponieważ wiadomo mu, że panny to lubią. Wreszcie obciąga kamizelkę, spogląda [ 55 ]na zegarek i żegna się, mówiąc że dość ma pustego paplania, i że na szczęście są jeszcze ludzie, dla których najmilszem towarzystwem jest samotność. Poczem odchodzi, zaniepokojony, że chciano go złapać na męża i gdzieindziej znów mówi, że to są dobre dziewczyny i mogłoby z nich coś być, ale mają sperwersowaną wyobraźnię i może nie będą mogły mieć dzieci.

Gdy jest u siebie sam, otrzepuje się z niesmaku, jak z kurzu żmudnej, dalekiej drogi. Czyta długo piekną książkę o filozofii matematyki i myśli, że gdyby nie to i owo i wogóle wszystko, to zapewne stworzyłby piękne dzieło i byłby szczęśliwy. A życie jego byłoby pogodne i harmonijne, jak życie greka, życzliwe ludziom i życzliwość ludzi obudzające.




Info icon 001.svg#licence info


Public domain
This work is in the public domain in the United States because it was first published outside the United States prior to January 1, 1924. Other jurisdictions have other rules. Also note that this work may not be in the public domain in the 9th Circuit if it was published after July 1, 1909, unless the author is known to have died in 1948 or earlier (more than 70 years ago).[1]

This work might not be in the public domain outside the United States and should not be transferred to a Wikisource language subdomain that excludes pre-1924 works copyrighted at home.


Ten utwór został pierwszy raz opublikowany przed dniem 1 stycznia 1924 r., i z tego względu w Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej znajduje się w domenie publicznej. Utwór ten nadal może być objęty autorskimi prawami majątkowymi w innych państwach, i dlatego nie zaleca się przenoszenia go do innych projektów językowych.

PD-US-1923-abroad/PL Public domain in the United States but not in its source countries false false