Page:Staff - Dzień duszy.djvu/23

From Wikisource
Jump to navigation Jump to search
This page has been proofread.

NASZA NOC.



Srebrne sieci, niby tkań pająka,
Gdzieś po gwiazdach rozpina marzenie...
Noc szepcąca przycicha i wsiąka
W zaufane naszych dusz milczenie...

Jak ptak trwożny, który się obłąka,
Serce tłucze się w piersi szalenie...
Srebrne sieci, niby tkań pająka,
Gdzieś po gwiazdach rozpina marzenie...

W kwietnem sercu niebieskiego dzwonka
Perła rosy drży... Płaczu wspomnienie...
Noc szepcąca przycicha i wsiąka
W zaufane naszych dusz milczenie...

Jak opiła słodką wonią płonka,
Ciężka snami myśl pada w omdlenie...
Srebrne sieci, niby tkań pająka,
Gdzieś po gwiazdach rozpina marzenie...

Jeszcze nigdy nie pachła tak łąka,
Ni tak do stóp nam kładły się cienie...
Noc szepcąca przycicha i wsiąka
W zaufane naszych dusz milczenie...