Page:Pieśni narodowe.djvu/91

From Wikisource
Jump to navigation Jump to search
This page has been validated.


Modlitwa.


Ty, co w przyrodzie objawiasz Twą chwałę!
Stroisz niebiosa w różnobarwne szaty —
Coś stworzył morza i góry wspaniałe
I w harmonijną piękność łączysz światy.
O, Niepojęty! z gwaździstych przestrzeni,
Co miljonami słońc i światów rządzisz,
Wiem, że Twa wszechmoc nigdy się nie zmieni —
Że w swej mądrości Ty nigdy nie zbłądzisz
Ty, Nieśmiertelny Twórco Przyrodzenia,
Którego łaska zdobi naszą ziemię —
Daj, niech ze zwątpień i ducha uśpienia
Zmartwychpowstanie nędzne ludzkie plemię.
Stwórco Wszechświata, Nieśmiertelny Boże!
Co skarg, niedoli nie gardzisz pieśniami,
Tobie łzy nasze składamy w pokorze
Po drodze życia usłanej cierniami.
Przyjmij te skargi cierpiącej ludzkości —
Co w swej niedoli, którąś jej dał, Panie,
Wznosi do Ciebie głosem Twej miłości,
Prosząc o rychłe swoje zmartwychwstanie.
Te miljonami głosów powtarzane
Wiekowych cierpień beznadziejne jęki
Niechaj z anielską, czystą pieśnią zlane
Błogosławieństwo wezmą z Twojej ręki.
Niech duch Kaina, ustąpi ze świata,
Niech święty pokój i miłość zawita —
Twego Królestwa przyjdą błogie lata
I wiecznej Prawdy słońce nam zaświta...

Kazimierz Kieliszek.