Page:O kobiecie i o miłości.djvu/75

From Wikisource
Jump to navigation Jump to search
This page has been proofread.


GUY DE MAUPASSANT.

 Paryż jest do twarzy kobietom, a wieś i wody — pannom.


 Jakież obłoczne widnokręgi snów bez końca otwiera przed nami para oczu kobiecych! Jak one zdają się być ziszczeniem wszystkich odwiecznych, a tak nieokreślonych tęsknot naszego serca!...


 .....tem, co największy dla nas ma urok w kobietach egzotycznych jest ich błędna wymowa francuzczyzny. Skoro tylko kobieta jakaś źle mówi naszym językiem, wydaje się nam śliczną; jeśli w każdym wyrazie francuskim robi jeden błąd, jest już przepyszna — a jeśli paple w zupełnie niezrozumiały sposób — wówczas niepodobna się jej poprostu oprzeć!


 Prawdziwy kochanek kocha zawsze marzenie, które wcieliło się dlań w kształt kobiety.