Page:O kobiecie i o miłości.djvu/39

From Wikisource
Jump to navigation Jump to search
This page has not been proofread.


 Za dużo na męża żony kokietki i dewotki: powinnaby niewiasta wybrać jedno z dwojga.


 Kiedy się już uczyniło wszystko, by posiąść kobietę, a skutku to nie odniosło, pozostaje jeszcze jeden środek — oto trzeba zaprzestać zabiegów; wtedy właśnie sama się o ciebie upomni.


 Mężczyzna ściślej dochowuje tajemnicy cudzej niż własnej — niewiasta czyni wręcz przeciwnie.


 Kobiety są krańcowe: bądź lepsze, bądź gorsze od mężczyzn.


 Większa część niewiast nie zna żadnych zasad — rządzą się sercem, a obyczaje ich zależą od tego, kogo kochają.


 Trudno zachowywać bezstronność wobec dwóch jednako miłych a poróżnionych niewiast, choćby się poróżniły w sprawach, z któremi nie mieliśmy nic do czynienia. Trzeba koniecznie wybrać jedną z dwóch, lub obie utracić.


 Jest chwila, w której i najbogatsze panny muszą z sobą coś postanowić. Pierwsza pominięta sposobność budzi w nich zazwyczaj długi żal po niewczasie, a zdaje się, jakby sława o ich majęt-