Page:O kobiecie i o miłości.djvu/10

From Wikisource
Jump to navigation Jump to search
This page has not been proofread.


czynała drogę od początku. Ale do rdzenia prawdy nie dotarła nigdy.
 I prawdopodobnie nie dojdzie nigdy. Cały urok i piękno kobiecej duszy tkwi w jej niepoznawalności. Zgłębić i odkryć tajemnicę, znaczy zedrzeć z jej oblicza najpiękniejszy strój, jaki posiada. Gdyby kobieta przestała być zagadką, świat stałby się nudny, a miłość przestałaby istnieć. Pięknem kobiety jest Nieznane. Krzyk, jaki się wydziera z tęsknoty ku temu Nieznanemu, jest najwspanialszym hymnem ludzkości. Z tego krzyku zrodziła się twórczość największych poetów. Z tego krzyku wyrosły wiekopomne czyny, dzieła, wynalazki. Z tego potężnego krzyku wykwitła najpotężniejsza i najpiękniesza poezya świata: miłość
 A jeśli miłość jest największym kultem całej ludzkości, to pierwszą jej kapłanką była zawsze i jest kobieta. Przeznaczeniem jej i posłannictwem na ziemi było pielęgnowanie świętego ognia, w którego płomieniach rodziły się i spalały wszystkie ludzkie istnienia. Śpiewano na jej cześć hymny, rzucano pod jej stopy kwiaty i wieńce laurowe, głowy wodzów i królów, burzono dla niej trony i spychano całe narody w otchłań zatraty. Albo też przeklinano ją, wleczono w prochu, kopano i tratowano nogami, palono na stosie, zamykano w klastzorach, strącano w jarzmo najpodlejszej niewoli, w złote klatki haremów i w błoto