Page:Charaktery - Nalkowska.djvu/74

From Wikisource
Jump to navigation Jump to search
This page has been validated.


sobie kąt mały, aby doznawać tam słodyczy myśli i cichego spokoju. Tak też mała przestrzeń ogrodu jest mu milsza, od budzących niepokój i sprowadzających troskę odpowiedzialności obszarów.

Tak sobie właśnie zawsze marzył starość swoją: dach własny, własne ściany, wszystko pośród nich swoje, zebrane pracowicie i starownie podczas długiej podróży przez życie. Małe skarby, sprzęty i przedmioty, na półkach jednakowych bezpieczne, skatalogowane, dobrze oprawne, wszystkie książki. Wielkie biurko pośrodku, przy niem mniejszy stół z prawej i stół z lewej strony, pomiędzy nie, jak w zatokę bezpieczną, wsunięty fotel duży, miękki, czysty, odnowiony, jak cały stary dom, na ostatni powrót właściciela.

Oto kot mały i nieładny wskakuje do pokoju przez okno otwarte i myśląc niewiele wspina się na kolana swego pana. Agenor uczuwa jego cienkie, jak rzęsy, pazurki, wpijające się tu i owdzie w skórę poprzez ubranie.

Gdy jest mu niedość wygodnie, miauczy głośno i zmusza Agenora, by przerywając

70