Page:Charaktery - Nalkowska.djvu/37

From Wikisource
Jump to navigation Jump to search
This page has been validated.


Oczy mają wyraz posępny, a czarna grzywa zwisa w nieładzie na czoło, zachmurzone od nieustającego wysiłku.

Nauka pożera młodość Albina, praca nie daje mu radości. Z mózgu jego myśl płynie boleśnie, jak krew z rany. Każda życiowa ponęta wydaje mu się groźna dla celów nauki i sławy. Unika kobiety, by nie odciągnęła go od przeznaczenia. Wszystko z życia staje mu się tragedją i udręką.

Albin nie uznaje mimo to, aby pomylił się co do siebie. Przeciwnie, lituje się nad ludźmi, co o świtaniu biegą z rakietą w dłoni na tennisa lub chodzą po bagnach, by upolować jaką słomkę albo kszyka. Albin bowiem jest szczęśliwy. Cały wrogi, obłudny i płytki świat oskarża o swą porażkę; w sobie przecież znajduje niezamącone, tajemne źródło radości i dumy. I na żadne inne dobro nie zechciałby wymienić swych ukochanych mąk, udręczeń i goryczy zawodów.



33