Page:Radosne i smutne.djvu/40

From Wikisource
Jump to navigation Jump to search
This page has been proofread.



III.

 

Zajęciem podczas bombardowania miasta zgoła niewdzięcznem, niemal wcale sensu nie mającem, jest pisanie wierszy. Oszalałe warkotanie karabinów maszynowych, odbywające się bez najmniejszej uwagi na zasadnicze prawidła harmonji, mąci do tego stopnia poczucie rytmu, że tylko przy wielkim wysiłku można pisać jedynie „wierszem wolnym“. Rymy wskutek idjotycznego hałasu, wyprawianego przez śmierć, są politowania godne. Wtórem dogodniejszym przy pisaniu jest poważny, skupiony basso profondo armaty, wystrzałami zaś można mierzyć strofy. Są to spostrzeżenia, oparte na głębokiem doświadczeniu, tak, że można było w owym czasie rozpocząć wszelkie pismo tym bohaterskim zwrotem, jakim pewien Gaskończyk rozpoczął list do kochanki: „Piszę do ciebie z pistoletem w jednej ręce, a z szablą w drugiej“.