Page:Hanns Heinz Ewers - Żydzi z Jêb.pdf/89

From Wikisource
Jump to navigation Jump to search
This page has been proofread.


wano Quintera i trzymano go w odosobnieniu, lecz wypuszczono go rychło na podstawie sądowego orzeczenia, gdyż nie było żadnych danych. Co prawda, zgodził się potem na to, by go zamknięto w celi szpitalnej i tam go obserwowano. Ten czas aresztu dobrowolnego, podczas którego najznakomitsi bakterjologowie hiszpańscy nim się zajmowali, trwał około ośmiu miesięcy. Po upływie tego czasu musiano go wypuścić — pod silniejszym coraz naciskiem opinji publicznej i prasy lokalnej, która atakowała dyrekcję szpitala w sposób coraz ostrzejszy. Mimo najsurowszych środków ostrożności zdarzyły się nowe wypadki tyfusu — umarło siedmiu domowników, oraz jeden młody lekarz. Gdyby Hiszpanja była miała małą wyspę dla chorych na leprę, z pewnością by go tam wysłano — prawnie czy bezprawnie! Lecz teraz musiano go wypuścić na wolność. Wreszcie stary duchowny, jezuita Don José Hoyos, znany w całej Hiszpanji jako jeden z najgorszych Jaimistów, znalazł wyjście. Pojechał do Sewilli, odszukał nieszczęśliwego Jorga Quintera i —“

Tu dr. Loewenstein przerwał czytanie. „Dziękuję panu, panie baronie. Przeczytamy koniec później.“